Karol – świadectwo.

20 czerwca 2019r. – rozpoczęła się Moja piękna droga nawrócenia w Parafii Ducha Świętego w Nowym Sączu w trakcie koncertu “Pod sztandarem Jezusa” (organizowanego m.in. przez wspólnotę Arka Przymierza) i słów „Przybądź Duchu Święty”.
Droga ta dla Mnie jest piękna a zarazem bardzo wymagająca – uczę się każdego dnia pokory, cierpliwości i wytrwałości.
Przejdźmy do Mojego nawrócenia – nie będę opowiadał całej historii mego życia, żeby to zrozumieć tylko najważniejsze sprawy.
Ja Karol jestem z rodziny katolickiej bardzo wierzącej, ale w moim domu nie ma zwyczaju codziennego czytania Pisma Świętego, oraz wspólnego odmawiania pacierza.
Pismo Święte w moim domu jest czytane dwa razy w roku, czyli na Wielkanoc i Boże Narodzenie – czas to zmienić!!!
Grzeszyłem przed 20 czerwca 2019r bardzo, począwszy od małych grzechów po grzech ciężki, aż wkońcu coś pękło we Mnie!!! – zapragnąłem czegoś więcej- Miłości Bożej i tak się zaczęło Moje nawrócenie od koncertu i poznania pewnej grupy ludzi, którzy są blisko Pana Boga.
Potem już poszło z górki, tak na początku myślałem, że będzie łatwo – najpierw spowiedź generalna po której odciąłem się od mojej przeszłości.
Po spowiedzi generalnej zawierzyłem się Maryi Mojej kochanej Mamusi i zacząłem odmawiać różaniec, w którym jest tak wielka moc.
Po spowiedzi tydzień byłem szczęśliwy – tyle wytrzymałem bez grzeszenia i znowu staczałem się na dno, aż w końcu wyciągnąłem rękę i poprosiłem Pana Boga Tatusia, żeby Mi pomógł – ale to nie była łatwa droga.
Pomógł Mi – dzięki Niemu poszedłem na Seminarium Odnowy Wiary.
Pierwsze cztery moje spotkania w grupach dzielenia (mówiliśmy tam o różnych sprawach) stwierdziłem, że nie wiem co Ja tam robię.
Dopiero po wylaniu darów Ducha Świętego moje oczy, usta się otwarły i zapragnąłem bardzo Miłości Bożej. Po tym wszystkim chciałem wstąpić do Wspólnoty i tak się stało.
4 listopada 2019r przyszedłem pierwszy raz na Wspólnotę Arkę Przymierza i wtedy podczas Adoracji Przed Najświętszym Sakramentem się rozpłakałem gdy zespół Lew Judy śpiewał pieśń „Bóg Jam Jest”.
We Wspólnocie Arka Przymierza miałem wylanie darów Ducha Świętego i Angelika miała taki obraz dla Mnie, że to Maryja przyprowadziła Mnie za rękę do Wspólnoty Arka Przymierza.
Dla Mnie Wspólnota Arka Przymierza jest RODZINĄ.
We Wspólnocie mogę liczyć na wsparcie duchowe Moich Sióstr i Braciszków, oraz na takie piękne słowa „Jak się czujesz”, oraz na Angelikę.
Angelika spaja Naszą Wspólnotę – jest Naszą Liderką – walczy o Nas każdego dnia modląc się za Każdego z Nas.
Czas Pandemii dla Mnie w sferze duchowej jest najpiękniejszym czasem w życiu. Pogłębiam Moją wiarę i modlitwę. Takim zwrotnym punktem w Moim życiu było, ale w sumie nadal trwa Zesłanie Ducha Świętego 30 maja bieżącego roku. Pierwszy raz od dłuższego czasu tydzień przed Zesłaniem otwarłem Pismo Święte i zacząłem czytać i trwam w tym czytaniu nadal.
Zesłanie Ducha Świętego pokazało Mi moje mocne i słabe strony z którymi nadal walczę, ale pomalutku małymi kroczkami idę do przodu.
JESTEM NA DOBREJ DRODZE – Maryja(Mamusia), Pan Bóg(Tatuś), Pan Jezus, Duch Święty, Święty Józef wiedzą co jest dla Mnie dobre i tego się trzymam.
CHWAŁA PANU.
AMEN.